jacektacik.pl

Pociąg do gadania. Z Chin do Polski

china_pociag

W przejściu między wagonami wisiało mięso. Tańczyło w rytmie toczącego się leniwie pociągu. Na podłodze siedziała stara wieśniaczka. Siłowała się bezradnie z kością, która była większa od jej ręki. Zapadł zmrok. Jednostajny stukot kół maszyny usypiał pasażerów. Zasnąłem.

Kiedy otworzyłem oczy, na ziemi walały się puste butelki, opakowania po słodyczach i kawałki chleba. Na spodniach miałem porozrzucany popcorn. Zniknęła stara wieśniaczka, nie było już mięsa. Przyszła sprzątaczka, która – prawie jak spychacz – zgarniała odpadki w jedno miejsce. Miała miotełkę splecioną z kawałków gałązek. Znowu poczułem, że odpływam.

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail
Przeczytaj »