jacektacik.pl

Zakonnica, która złapała Alego Agcę

Jacek Tacik i s. Letizia Giudici (w środku)

Złapała mnie za kołnierz i szarpała. „Dlaczego strzelałeś?!” – krzyczała. Tak, to był ten moment, w którym musiałem się wcielić w rolę Mehmeta Alego Agcy. Siostra Letizia Giudici nie tylko opowiadała, ale przede wszystkim pokazywała to, co wydarzyło się trzynastego maja 1981 roku na placu Świętego Piotra.

Stała za Agcą, gdy usłyszała dwa strzały. Widziała dym unoszący się z lufy jego pistoletu. Turek próbował uciekać, ale poślizgnął się na wypolerowanych kamieniach placu i upadł na plecy. To wtedy zakonnica rzuciła się na mężczyznę.

Prezydent Włoch miał stwierdzić, że dzielna siostra „uratowała Italię”. Gdyby nie ona, Agca uciekłby z placu Świętego Piotra. Na kogo padłoby podejrzenie? Najprawdopodobniej na obywatela Włoch.

Mieszka w Genui. Tam też się spotkaliśmy. Uśmiechnięta, pełna życia i przede wszystkim skromna. Trudno było namówić ją na wywiad do mojej książki. Nie przepada za dziennikarzami. I na pewno „nie czuje się bohaterką”.

Agca, który coraz częściej i głośniej mówił o trzeciej tajemnicy fatimskiej (została upubliczniona dopiero w 2000 roku), był zaskoczony, gdy poznał prawdziwe imię siostry Letizii – Łucja. Matka Boska Fatimska miała objawić się m.in. Łucji. Dla Turka był to kolejny dowód, że na placu Świętego Piotra doszło do czegoś niezwykłego. A może był to jednak kolejny pretekst, żeby wykoleić śledztwo i ośmieszyć proces?

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Skomentuj