Jacek Tacik

reporter

Zapiski na obudowie smartfona

Zatrzymał mnie przed chwilą ortodoksyjny Żyd. Pytał o godzinę. Ostatni raz ktoś pytał mnie o godzinę przed rewolucją smartfonową. A wcześniej, przechodząc obok cmentarza chrześcijańskiego w Jerozolimie, minąłem budkę telefoniczną. Ostani raz widziałem działającą budkę telefoniczną przed rewolucją smartfonową.

Smartfon dużo zmienił w naszym życiu. Ułatwił je, a zarazem zdominował. Ile czasu spędzamy przyklejeni do świecącego się monitora naszych telefonów?

Ale nie o tym ma być ten tekst. Tym bardziej, że smartfony mnie drażnią. Tak! Moja strona, a szczególnie ten blog, który serdecznie polecam, a który jest kontynuacją zapisków prowadzonych przez ostatnich kilka lat, wyświetla się dużo gorzej na ekranie telefonu, niż na ekranie laptopa, czy tabletu. Proszę, zróbcie test i sami oceńcie. Komentarze mile widziane.

I pewnie mógłbym teraz z czystym sumieniem zbliżać się do kropki, gdyby nie fakt, że piszę te słowa… na moim smartfonie. Już tak jest, że stajemy się niewolnikami technologii. Na dobre i na złe. Przynajmniej nigdy, nikogo (od czasu rewolucji smartfonowej) nie musiałem pytać o godzinę. Zegarka nie noszę.

  • Podziel się:

Skomentuj