jacektacik.pl

Zawód: reporter

Telefon dzwonił w najmniej odpowiednim momencie: w metrze, na spacerze w podwarszawskim lesie lub podczas uroczystości rodzinnej. Jeśli był czas, jechałem do domu, zabierałem niezbędne rzeczy, a jeśli go nie było, od razu pędziłem na lotnisko: Tel-Awiw, Rzym, Paryż, Lima, Helsinki, Tokio, Pekin, Amman, Ryga, Londyn, Glasgow. I wiele innych miejsc. Praca zaczynała się od razu po wylądowaniu, a kończyła dopiero po starcie samolotu do Warszawy.

Życie w ciągłym oczekiwaniu, do którego trzeba się przyzwyczaić, które można polubić, i które w końcu uzależnia. Praca reportera to niesamowita przygoda, wygrany los na loterii, możliwość obserwowania miejsc i ludzi, którzy tworzą historię.

Płacz na placu św. Piotra w Watykanie, gdy śmigłowiec z papieżem Benedyktem XVI, kilka godzin przed jego ustąpieniem, po raz ostatni odlatywał do letniej rezydencji w Castel Gandolfo. I ogromna radość, kiedy kardynał protodiakon Jean Louis Tauran wydusił z siebie niewyraźnie: „Habemus papam”, a na balkonie bazyliki św. Piotra pojawił się uśmiechnięty papież Franciszek.

Smutek, kiedy cała Francja pogrążyła się w żałobie po najkrwawszych od lat zamachach w Paryżu. Zginęło 130 osób. I ciekawość, gdy Grecy wypowiedzieli referendalną wojnę kanclerz Niemiec, a później sami się poddali. Strach, kiedy nad naszymi głowami latały rakiety wystrzeliwane ze Strefy Gazy i ulga, gdy izraelski system przeciwrakietowy „Żelazna Kopuła” potrafił je unicestwić.

Spotkałem wielu ciekawych ludzi, przeprowadziłem wywiady między innymi z prezydentami Izraela i Finlandii, sekretarzem generalnym NATO, sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej. Poznałem jednego z najsłynniejszych włoskich dziennikarzy, ale najmilej wspominam rozmowę z Giorgio Napolitano, prezydentem Włoch. Miał wtedy prawie 90 lat.

Pędziliśmy firmowym samochodem z Warszawy do Rzymu. Kilkanaście godzin. Garnitur zakładałem już na ulicy przed Pałacem Prezydenckim. Ochrona prezydenta nie przeszukała nas, nie sprawdziła sprzętu, skserowała tylko nasze dokumenty. Martwiła się jedynie o drewniane, zabytkowe podłogi sali prezydenckiej. Mieliśmy zakaz stawiania na nich statywów od kamer i lamp.

Wywiad przeprowadziłem z okazji siedemdziesiątej rocznicy bitwy o Monte Cassino, ale po wyłączeniu kamer kontynuowaliśmy rozmowę. Napolitano okazał się przemiłym, kontaktowym i zakochanym w naszym kraju człowiekiem. Przekonywał, że jesteśmy wzorem do naśladowania dla całej Europy. 25 lat po upadku komunizmu potrafiliśmy się podnieść i dołączyć do krajów „starej Europy”. Mówił to w momencie, kiedy Włochy były pogrążone w politycznym chaosie, gdy deputowani nie potrafili wybrać nowego prezydenta, a Napolitano – z poczucia odpowiedzialności i obowiązku – zgodził się pozostać jeszcze trochę na swoim stanowisku. Co powiedziałby mi dzisiaj?

Przygodę z Telewizją Polską rozpocząłem w 2011 roku. Zacząłem w TVP Info, a dwa lata później otrzymałem propozycję pracy w najchętniej oglądanym programie informacyjnym w Polsce. „Wiadomości” to była szkoła życia i dziennikarstwa. Pięć lat minęło niezmiernie szybko. Coś się kończy, za chwilę coś się zacznie. Nie żegnam się, tylko mówię: do zobaczenia. Fajnie, że jesteście.

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

komentarzy 45

  1. Gocha - 14/01/2016 16:47

    Bardzo dobry tekst. I bardzo wartościowe przemyślenia :) duzo sukcesów i powodzenia Jacku!

    Odpowiedz
    • jacektacik - 15/01/2016 18:12

      Dzięki ;)

      Odpowiedz
  2. Kasia - 14/01/2016 17:41

    Wierzę, że to jest nawet „do zobaczenia niedługo” :)
    Jesteś świetnym reporterem, powodzenia!

    Odpowiedz
  3. Karolina - 14/01/2016 18:48

    Zawsze byłam pod ogromnym wrażeniem Twoich relacji! Widziałeś radość, strach, ale też ludzką śmierć. Mimo to potrafiłeś zachować zimną krew i przekazać widzom nawet te najsmutniejsze informacje w sposób rzetelny i profesjonalny! Pracuję w mediach i widzę jak wymagająca jest praca reportera… Ogromny szacunek!
    Dzięki za te wszystkie relacje i rozmowy! Nigdy się nie poddawaj :) Trzymam za Ciebie kciuki:) Pozdrawiam Karolina

    Odpowiedz
    • jacektacik - 15/01/2016 18:13

      Nie poddaję się ;) Kciuki się przydadzą! Dzięki.

      Odpowiedz
  4. Marek - 14/01/2016 20:09

    Miałem podobną sytuację zawodową. Byłem załamany. Ktoś do mnie wtedy podszedł i mi powiedział: ”Jeśli coś jest Ci zabrane to znaczy, że coś lepszego jest dla Ciebie przygotowane”. Bądź dzielny – to coś lesze na pewno nastąpi. . Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • jacektacik - 15/01/2016 18:14

      Na 100%. Kwestia czasu ;) Dzięki!

      Odpowiedz
  5. Eliza - 15/01/2016 08:31

    Jestem pewna że będzie bardzo dobrze

    Odpowiedz
  6. Marek W - 15/01/2016 08:32

    Zgadzam się z imiennikiem, przedmówcą :)
    Dla fachowców w swojej dziedzinie zawsze jest miejsce i czas.
    Jesteśmy z Tobą!!!
    Powodzenia!!!!

    Odpowiedz
    • jacektacik - 15/01/2016 18:15

      Super. Duża rzecz!

      Odpowiedz
  7. Agu - 15/01/2016 15:02

    Skoro tak wspominkowo to…
    Pamiętam cię z warsztatów dziennikarskich na Slot Art Festiwalu w Lubiążu wiele lat temu. To właśnie wtedy po raz pierwszy pomyślałam o dziennikarstwie jako przyszłości. Wiele się zmieniło od tego czasu, ale wciąż ten moment dobrze wspominam.

    Ciekawe, czy ty siebie z tamtego czasu pamiętasz :).

    Odpowiedz
    • jacektacik - 15/01/2016 18:16

      Bardzo wiele lat temu, ale wszystko pamiętam. Siebie samego też ;) Genialne miejsce!

      Odpowiedz
  8. Kamil - 15/01/2016 19:15

    Panie Jacku, akurat zwolnienia Pana z redakcji „Wiadomości” zupełnie nie rozumiem. Mimo młodego wieku osiągnął Pan niemalże mistrzostwo w swojej dziedzinie. Na podstawie Pańskich reportaży powinno się kształcić przyszłych adeptów dziennikarstwa. Profesjonalizm, kompetencja, erudycja, rzetelność i talent – to tylko kilka przymiotów, którymi się Pan odznacza. Wierzę, że jako widz mający umiejętność odróżniania propagandy od informacji jeszcze Pana zobaczę na ekranie (laptopa bądź telewizora). Tego życzę Panu i sobie. „Wiadomości” wiele straciły wraz z odejściem bardzo dobrych dziennikarzy, do których bez cienia wątpliwości Pana zaliczam. Życzę Panu powodzenia, pomyślności, a przede wszystkim większego uznania od przyszłych pracodawców, na które wytrwale Pan pracuje. Serdeczności!

    Odpowiedz
    • jacektacik - 15/01/2016 21:18

      Bardzo dziękuję za miłe słowa. Obiecuję, że już niebawem „do zobaczenia” w innym miejscu :)

      Odpowiedz
  9. Piotrek - 15/01/2016 21:28

    Napisz wprost o tych czystkach w TVP. Zamiast bezstronnych będziemy mieli media publiczne jednej partii. To jest niebezpieczny kierunek… A ty mam nadzieję, że znajdziesz gdzieś pracę, jako reporter.

    Odpowiedz
  10. Wiktor Bater - 15/01/2016 22:57

    No cóż, teraz masz chwilę na refleksje, czy brnąć w pustą efektowność jak dotychczas, czy czymś zająć się na poważniej. Może gdybyś nie prowokował tych policjantów na Węgrzech, może daliby Ci szanse teraz zostać. Dla mnie jesteś nadal nieukształtowanym kogucikiem ;-)

    Odpowiedz
  11. Agata - 15/01/2016 23:05

    Ech… i jak teraz oglądać ‚Wiadomości’, skoro, tak często, człowiek czekał przede wszystkim na pański reportaż?
    Razem z całą rodziną trzymamy za Pana kciuki! Obyśmy szybko mogli znowu usłyszeć, co ciekawego ma Pan do powiedzenia telewidzom.
    Powodzenia!

    Odpowiedz
    • jacektacik - 16/01/2016 15:39

      Pozdrowienia dla Pani i całej Rodziny. Do zobaczenia ;)

      Odpowiedz
  12. Magda - 16/01/2016 00:59

    Są ludzie stworzeni do garnituru….. To tytułem wstępu ;) Dziękuję, Jacku! Za relacje ze wschodu, za inny chiński mur, za Paryż okiem kolesia spoza Paryża, za węgierską granicę – choć bolała ;) Nas nie dogoniat:)

    Odpowiedz
    • jacektacik - 16/01/2016 15:40

      Chiński Mur przejdzie do historii ;)

      Odpowiedz
  13. Ewa - 16/01/2016 11:28

    Panie Jacku, jako telewidz dziękuje za bardzo ciekawe i interesujące reportaże. Cóż ekipa Wiadomości została wymieniona, poziom pani Danuty jest żenujący, wybieram więc inne stacje i cierpliwie czekam na moich ulubionych dziennikarzy i reporterów, może w innej TV ich zobaczę, może przeczytam ich artykuły , wierzę ,że Pan i Pana koleżanki i koledzy nadal będą cieszyć nas swoim profesjonalizmem i ciekawymi reportażami. Życzę powodzenia i wszystkiego dobrego :)

    Odpowiedz
    • jacektacik - 16/01/2016 15:42

      Dziękuję w moim i moich koleżanek i kolegów imieniu. Czuję, że to jest dobra zmiana ;)

      Odpowiedz
  14. Weronika - 16/01/2016 12:06

    Nie wiem jak to teraz bez Pana będzie.. Zawsze, ja, licealistka, tegoroczna maturzystka, w wolnej chwili zasiadałam o 19.30 przed telewizorem i czekałam na Pana reportaż. Ja, stawiająca sobie Pana za wzór, powtarzałam sobie, że będę taka jak Pan – uparta, dążąca do postawionych sobie wcześniej celów. Chciałam iść na dziennikarstwo. Teraz nie wiem czy to w ogóle ma sens. Trzymam za Pana kciuki! Nadal będzie Pan moim wzorem.
    A na bloga będę zaglądała. Mam nadzieję, że my, czytelnicy damy Panu siłę do pisania, pisania, pisania..Powodzenia! :)

    Odpowiedz
    • jacektacik - 16/01/2016 15:44

      Dziennikarstwo to najpiękniejszy zawód świata. Proszę nie rezygnować!

      Odpowiedz
      • Weronika - 30/08/2016 16:32

        Nie poddałam się. Od października zaczynam studia na kierunku – dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Mam ciche, małe marzenie, że może kiedyś uda mi się Pana spotkać i chociaż chwilę porozmawiać. Byłoby cudownie!
        Dziękuję za miłe słowa i motywację. Mam nadzieję, że się uda :)

        Odpowiedz
  15. Anna - 16/01/2016 19:33

    Jestem w wielkim szoku, iż rezygnuje się z kompetentnych dziennikarzy. Podobnie jak inni czekałam na Pana relację. Zawsze profesjonalnie przygotowane i zrozumiałe. Jako młoda osoba podążająca
    w kierunku dziennikarstwa brałam przykład. Wielka szkoda, że program traci taką osobowość. Życzę samych sukcesów i do zobaczenia już niedługo mam nadzieję! Powodzenia!

    Odpowiedz
    • jacektacik - 16/01/2016 21:15

      TVP to tylko kolejny etap. Jeden z wielu :) Trzymam kciuki za Pani „kierunek: dziennikarstwo”.

      Odpowiedz
  16. Aneta - 16/01/2016 22:47

    I dla kogo tu teraz oglądać Wiadomości?? :) Serdecznie pozdrawiam, życzę powodzenia i do: zobaczenia, przeczytania i usłyszenia! Trzymam kciuki! :)

    Odpowiedz
  17. Iza - 16/01/2016 23:01

    Decyzje kadrowe obecnego kierownictwa TVP są nie tylko niezrozumiałe, one są zwyczajnie głupie. Mam wrażenie, że wyrzucają wszystkich tych, którzy czymś się wyróżniali: osobowością, stylem, warsztatem. Jeśli koncepcja nowych władz telewizji to nijakość i flaki z olejem to faktycznie, zdecydowanie Pan do tej formuły nie pasuje. Nie mam wątpliwości, że Pan i Pańscy koledzy z łatwością odnajdziecie się w nowej rzeczywistości poza TVP. Żal mi nas – widzów :(
    Wszystkiego dobrego!

    Odpowiedz
    • jacektacik - 17/01/2016 19:51

      Kto ma pilota, ten ma władzę. Dzięki za miłe słowa ;)

      Odpowiedz
  18. ania - 17/01/2016 09:20

    Panie Jacku,
    jesteśmy i zawsze będziemy !!
    Zmieni się „ekipa” Wiadomości, zmieni się też oglądalność ….
    Ja niestety musiałam przerzucić się na TVN, bo TVP kłamie. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  19. Wiktoria - 17/01/2016 11:18

    Z ciekawością oglądałam Pana newsy w wiadomościach, które były bardzo profesjonalne i co najważniejsze widać byłą w nich człowieka z pasją , który tworzy swoje materiały . Jako licealistka oczekiwałam na nie w serwisie sama po cichu marząc, że może i ja kiedyś będę w takim miejscu. Dzisiaj jestem początkującą reporterką i doświadczam tego ile pięknych i niesamowitych doświadczeń daje dziennikarstwo. Mam nadzieję, że jeszcze zobaczymy Pana materiały w tv, a mi nie zabraknie zapału do pracy . Trzymam za Pana kciuki i czekam na kolejne wspaniałe relacje!

    Odpowiedz
    • jacektacik - 17/01/2016 19:53

      A ja trzymam kciuki za Pani karierę ;)

      Odpowiedz
  20. Karolina - 19/01/2016 13:28

    Dziękuję bardzo za wspaniałe materiały w Wiadomościach! Zawsze byłam pod ogromnym wrażeniem Pana zaangażowania, umiejętności i kompetencji! Bez Pana i reszty ekipy to już nie będzie to samo…

    Jesteśmy z tobą!

    Odpowiedz
    • jacektacik - 21/01/2016 12:36

      Bardzo za to dziękuję.

      Odpowiedz
  21. Ania - 19/01/2016 20:34

    Panie Jacku,
    Uczę polskiego w jednej ze śląskich szkół. Tzw. „zmiany” w Wiadomościach wywołały burzliwą dyskusję w pokoju nauczycielskim. Najbardziej trafny komentarz padł chyba z ust jednej z moich koleżanek, cyt. „Jak mogli zwolnić Jacka? Przygotowywał takie ciekawe materiały, tak ładnie mówił! A zresztą… on mógłby nawet nic nie mówić, wystarczy, że chwilę by sobie postał. Nie niego tak przyjemnie patrzeć”. :))
    Czekamy z niecierpliwością na informacje, gdzie będzie można Pana zobaczyć. Tak przystojnego dziennikarza nie mają przecież media w żadnym kraju. Pozdrawiam w imieniu całego „ciała pedagogicznego”. :)

    Odpowiedz
  22. Jagoda - 21/01/2016 17:52

    Myślę, że jest Pan bardzo dobrym dziennikarzem, zawsze z zainteresowaniem śledziłam Pańskie reportaże. Wiadomości jedynie na tej decyzji straciły. Życzę Panu wszystkiego najlepszego.

    Odpowiedz
  23. Karolina - 24/01/2016 17:11

    Brakuje Pana – najlepszego dziennikarza młodego pokolenia – wśród reporterów „Wiadomości” :( W dalszej zawodowej karierze życzę wszystkiego co najlepsze :)

    Odpowiedz
  24. Anna - 27/01/2016 11:58

    Zwolnienie Pana to wielka strata dla Wiadomości. Jestem pod ogromnym wrażeniem pańskiego warsztatu dziennikarskiego. Trzymam kciuki w znalezieniu równie pasjonującej pracy. Taki talent nie może się zmarnować!

    Odpowiedz
  25. Karolina - 04/05/2016 15:57

    „Najważniejszy w pracy dziennikarza jest uśmiech, bo „to mi nieraz ratowało życie” – Pamiętaj, że uśmiech to nie tylko wyraz twarzy, to światło które wypełnia od wewnątrz- szczególnie wtedy gdy los nas policzkuje… Keep smiling !

    Odpowiedz

Skomentuj